Łączna liczba wyświetleń

sobota, 7 września 2013

Część 4 "Proszę Cię..."

Za dużo się jednak od niej nie dowiedziałam.Muszę wszystko na własną rękę robić.
Tak czy siak musiałabym prędzej czy później zacząć.
A czas niemiłosiernie leciał,gdy zatrzymał się dzień przed walentynkami.
Ma być wtedy poczta walentynkowa.
"To już jutro" pomyślałam siedząc na biologii pisząc wtedy test.
Po skończonych lekcjach wróciłam do domu.
Za bardzo jednak nie wiedziałam co mam napisać w tym liście do Michała,nie wiedziałam jak on w ogóle zareaguje na to.
Poza tym miałam roznosić te listy z koleżanką.
Więc wzięłam kawałek kartki i zaczęłam coś na niej bazgrolić.
*** 
Walentynki

Siedziałam z koleżanką z klasy przed matematyką na ławce.
-Wysłać ten list czy nie ? - zapytałam jej kręcąc tym listem.
-Wyślij,to przecież jedyna szansa,bo przecież wychodzi już z gimnazjum.
-No wiem,ale nie wiem jak on na to zareaguje,no wiesz.Może ma dziewczynę,czy coś.Nie chcę się wtrącać w jego życie - odparłam.
Spojrzała na ten list po czym go ode mnie wzięła.
-Jak ty nie chcesz go wysłać,to ja za Ciebie to zrobię - powiedziała stanowczo,po czym poszła do pani,która miała urnę z tym listami.
Ja jednak czasami z nią zwariuję.
Było za późno,żeby jej zabrać kartkę,bo już ją oddała.
Jedynie musiałam już czekać na jego reakcję i czy się skapnie,że to w ogóle ode mnie jest ten "list".
Chociaż,z tego co wiem ma kogoś na boku,ale nie wiem czy z nią jeszcze w ogóle chodzi.
Tylko tego tak właściwie chciałam się dowiedzieć.
Listy były roznoszone na najbliższej lekcji,więc zgłosiłam się żeby je rozdać i przy okazji zabrać ten list.
Lecz przyjaciółka za wszelką cenę chciała,żeby dostał ten list i w końcu dowiedział się o moich uczuciach do niego.