Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 listopada 2012

Część 2 "Prawdopodobnie miłość zakazana"

Dni mijały,ciągle myślałam o Michale.
Chciałam przestać,ale się nie da,muszę jakoś przetrwać.
Do czwartku tak musiałam wytrzymać,do zajęć z ręcznej.
Czekałam,aż przyjdzie Wika*.
Może ona mi powie coś na temat Michała.
Nie powiem,byłam ciekawa co powie.
Tak sobie czekałam i czekałam,aż doczekać się nie mogłam.
Przyszła jakoś w połowie zajęć.
Chciałam do niej od razu podejść,ale musiałam wtedy stać na bramce,bo graliśmy mecz.
Podeszłam do miej jak skończyliśmy grać.
-Cześć - powiedziałam podchodząc do niej.
-No cześć - odparła siadając na ławce,kładąc obok siebie butelkę wody.
Usiadłam obok niej,lecz długo nie posiedziałam.
-Martyna,chodź ! - zawołała Karo - zaraz gramy.
Normalnie myślałam,że...
No dobra,wstałam i poszłam na bramkę.
W połowie meczu Wika chciała się ze mną zamienić na bramce.
-Wika,to choć jak chcesz bronić ! - krzyknęłam.
Po kilku chwilach przyszła.
Ja natomiast usiadłam na ławce,która stała obok bramki
-Wika... - zaczęłam
-Za chwilkę mi powiesz,oki ? - odparła.
-No,ok,poczekam.
Czekałam i czekałam...
-No,Wika - zawołałam ją.
-Więc co mi chciałaś powiedzieć ? - zapytała
-Możemy porozmawiać na osobności ? Bo nie chcę,żeby za bardzo ktoś się dowiedział.
-Okej.
Wyszłyśmy z sali.
-Wika...bo ja chciałam zapytać o jednego z chłopaków,z Twojej klasy - zaczęłam .
-Którego ? -zapytała - Grzesiek ?
-Nie,chodzi mi o Michała - odparłam
Nagle na korytarz wyszła Karolina.
-A Wy co za pogaduchy sobie tu robicie ?
-Książkę piszesz ? - odparła Wika
-Może i tak,co cię to ? - odpowiedziała
Karolina poszła na sale.
Ile mogłam czekać...
-To o kogo pytałaś ?
-O Michała - odrzekłam szybko
-Szczerze ? On nie za bardzo ogląda się za dziewczynami - powiedziała
-Orientację zmienił  ?
-Nie no coś to,przesadzasz.Nie za bardzo chce mieć teraz dziewczynę.Dla niego najważniejsza jest noga i Barca.
Zamyśliłam się na chwilę.
-Nie no dobra,dzięki - uśmiechnęłam się lekko.
-Nie ma za co - odparła.
Poszłyśmy na salę.
Jednak ciekawiło mnie,czemu nie chce mieć na razie dziewczyny,mimo,że znam powody.
Może jest zakochany,ale tego nie okazuje.
Nie wiem...
Kiedyś chyba się dowiem.
***
Siedziałam wieczorem na fejsie,i pisałam z koleżanką.
Nagle ni z gruchy,ni z pietruchy napisał do mnie Michał.
Zdziwiłam się jednak jego wiadomością,gdyż napisał "Podobasz mi się".
Jarałam się,tym,lecz nie długo,bo po chwili napisał "Sorry,to nie do ciebie".
Głupia zrobiłam sobie tylko nadzieję.
Kolejną,jak zwykle.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz